czwartek, 26 sierpnia 2010

Do wyboru do koloru

Wydawałoby się, że to jakaś wyprzedaż, no bo skąd w jednym miejscu aż tyle tablic? To efekt tego, co dzieje się na polskich drogach, a dokładnie na warszawskim Wawrze. Po wtorkowej burzy jak zwykle Trakt Lubelski był przejezdny tylko przez amfibie – nawet autobus nabrał wody drzwiami. Mieszkańcy już wiedzą, że ogromne jezioro na skrzyżowaniu przy cmentarzu należy objeżdżać po chodniku i trawniku tuż pod ogrodzeniem przylegającej posesji. Inaczej zatopienie auta murowane. A już na pewno będzie zgubiona rejestracja. I dopiero po południu, jak deszczowa woda zostanie wypompowana można zacząć szukać swojej rejestracji. W środę wisiało ich na płocie ponad 26 – wiem, bo taksówkarz który mnie wiózł rano na dworzec PKP zgubił swoją rejestrację, a odwożąc mnie po południu z dworca do domu odszukał zgubę wśród kilkudziesięciu innych. Jak podjechaliśmy na miejsce na rowerach, to zostało ich już „tylko” dwadzieścia. Kilka z nich wisi jeszcze dzisiaj. Niezła wystawka :)

sobota, 7 sierpnia 2010

Buduje się, buduje...

O czym świadczą nie tylko wyniki polskiego sektora budowlanego, ale również mijane na krajowych drogach auta. Dzisiaj transport cieplusieńkich bloczków YTONG do budowy domu, a także gruszka - zapewne z betonem na fundamenty. Niech się mury pną do góry!
P.S. A o więcej zdjęć gruszek, i to nie tylko mojego autorstwa zobaczycie tutaj!

poniedziałek, 2 sierpnia 2010

Mini po holendersku

Pozdrowienia z Holandii! A tam oprócz rowerów można spotkać takie oto malutkie auta - niektóre z nich to jeżdżące reklamy, a inne samochody zastępujące... rowery i wózki inwalidzkie. Ot, takie malutkie cudeńka!

środa, 28 lipca 2010

Wspomnienia z Polski


Hmm, może niech te zdjęcia otworzą nowy dział - Przy polskich drogach. A wracając do tematu tego postu - takie oto pamiątkowe zdjęcia przywieźli z polskiego Helu do Holandii nasi znajomi. No cóż, dla nich to nie dziwne, że inwalidzi jeżdżą na rowerach, ale pytanie, jak mają zaparkować? No i jak mają wejść przez okno do toalety? Nie wiem, nie potrafię im tego wytłumaczyć... Może Wy pomożecie?

wtorek, 27 lipca 2010

Co to takiego czołgówka?

Takie rzeczy to tylko w... Holandii! Połączenie ciężarówki z czołgiem, czyli czołgówka! A cóż to takiego? Ponoć urządzenie, które wszędzie wiedzie - jak nie na kołach to na gąsienicach. A wjechać ma tam, gdzie grunt jest mokry i niestabilny - wtedy pod ciśnieniem wbija drenaże i wyciąga wodę z gruntu, aby fachowcy od wymiany rur nie musieli grzebać się w błocie. Sprytne, prawda? U nas dziwne stwory na ulicy widziałam, ale takiego cudaka to jeszcze nie. A za foto czołgówki i jej opis działania dziękuję Asi! No i przesyłam dla wszystkich pozdrowienia z Holandii!

piątek, 23 lipca 2010

Lepsza wersja kabrio

Ostatnio było o kabrioletach, a dzisiaj ulepszona ich wersja. Wózek widłowy wyjechał na wawerskie drogi! Ale jaką klimę miał kierowca! I jaki czyściutki ten wózek, pewnie wracał z myjni, ręcznej oczywiście.

sobota, 17 lipca 2010

Trabantem na wakacje

Na wakacje! Trabantem? Czemu nie? A bagaże? Na dachu! I nawet walizka w kolorze lakieru! No może z tym lakierem to przesadziłam... To w kolorze poliwęglanowej karoserii? Czy też innego tworzywa sztucznego. W każdym razie na wakacje!!!

wtorek, 13 lipca 2010

Wakacyjnie

Gdzieś na trasie Gdańsk-Hel miałam okazję minąć ten oto jacht. Ach, chciałoby się popływać, chociaż zapewne przy tej pogodzie na polskich jeziorach jest nie mniejszy tłok niż na krajowej siódemce. A już na pewno na śluzach się dzieje, oj dzieje. A to zdjęcie przyporządkowuję do kategorii pt. Co przewozimy po polskich drogach.

I jeszcze jedno spostrzeżenie - normalnie po wakacyjnych weekendach padają tragiczne statystyki wypadków na naszych drogach. Jednak od początku wakacji królują statystyki dotyczące wypadków,śmiertelnych, ale na wodzie. Ja apeluję - i na drogach i na wodzie uważajmy. Cieszmy się życiem!

piątek, 9 lipca 2010

Powiew wiatru we włosach, czyli kabriolet


Aha, ten upał za oknem skłania nie tylko do otwierania okien, ale nawet i dachów. Mowa oczywiście o dachach w samochodzie, czyli o kabrioletach. Jadąc kiedyś kabrioletem co prawda nie przypominam sobie, abym miała bardzo rozwianą fryzurę, ale może to kwestia zajmowanego siedzenia czy też prędkości. No właśnie, czy ktoś może wyjaśnić mi tą kwestię?
Wracając do zdjęć: czarny kabriolet spotkałam na Dolince Służewieckiej w Warszawie, biały kabriolet pochodzi z Brukseli, gdzie gościłam w ostatnim tygodniu. A tam też upał.

piątek, 2 lipca 2010

Zjazd w stylu retro


Ech, niestety nie zdążyłam zrobić fotek wszystkim tym pięknym starym autom, zachowanym w doskonałym stanie i kolorach. Udało mi się pstryknąć tylko dwa z nich, no jak się dobrze przypatrzycie to może jeszcze zobaczycie zaporożca gdzieś z przodu. A ta kolumna starych aut jechała w stronę Katowic zaraz za Krakowem. Ciekawe gdzie był ten zjazd starych aut? Może wiecie?

poniedziałek, 28 czerwca 2010

Przepracowani

Uwaga! Roboty drogowe!
A to się dopiero panowie spracowali, co widać na załączonym znaku. Oczywiście po pracownikach ani widu, ani słychu, ale nie ma się co dziwić ;)Foto pochodzi z Jamajki, co wszystko tłumaczy. Oto taki wakacyjny wątek, bo przecież już mamy czas urlopów. Czekam na wasze wakacyjne zdobycze fotograficzne, oczywiście związane z drogami, i to nie koniecznie w Polsce.

Biały potwór

I kolejna fotograficzna zdobycz do działu Maszyny drogowe. Z pierwszego zdjęcia nic nie wynika. Może drugie ujęcie pomoże Wam zgadnąć cóż to za tajemniczy pojazd miałam przyjemność sfotografować na drodze z Pruszcza Gdańskiego do Cedrów Małych. A takie stwory były dwa – jeden wyprzedziliśmy, drugi zdążył skręcić.

wtorek, 22 czerwca 2010

Czerwony domek

Nie wiem, co to, ale wygląda ładnie. Taki czerwony domek na kółkach, prosto z Czech. Jechał ciągnięty przez TIRa. Tylko białych firaneczek brakuje w oknach ;)

piątek, 18 czerwca 2010

Człowiek na drodze

Prawda, że uchwyciłam moment – zdjęcie zrobione z wiaduktu na wjeździe z Warszawy do Łomianek, gdzie trwa właśnie budowa Mostu Północnego. Zresztą widać maszyny drogowe czy też budowlane, bałagan oraz wielkie kałuże po ulewie, która tuż przed długim czerwcowym weekendem nawiedziła Warszawę. A ten człowiek na drodze, w białej koszuli, to chyba sprząta ten budowlany bałagan – jak się dobrze przyjrzycie, to zobaczycie, że ciągnie za sobą taśmę budowlaną odgrodzeniową.

sobota, 12 czerwca 2010

Autostrada w powodzi

Ech, nie da się uciec od tematu powodzi. Jeździcie po Polsce i przysyłacie mi zdjęcia, także z zalanych terenów naszego kraju. Tym razem Grzegorz podesłał widok z autostrady A1.

piątek, 11 czerwca 2010

Pierwsze sianokosy


Wracając z długiego weekendu z Gdańska nie da się jechać krajową drogą numer 7. Dlatego ćwiczymy wszelkie możliwe objazdy. I właśnie na takiej bocznej drodze gdzieś na wysokości Ciechanowa trafiła nam się wyjeżdżająca fura z… sianem. Czyżby pierwsze sianokosy? A jak się dobrze przyjrzycie, to zauważycie, że na samej górze na sianie siedzi człowiek. I patrzy prosto na nas.

wtorek, 1 czerwca 2010

Przyczepy na przyczepach

Po drabinie dzisiaj oficjalnie otwieram kolejny temat – co przewozimy za pomocą samochodów. Na pierwszy ogień – przyczepy na przyczepie! Zwróćcie uwagę, jak sprytnie poukładane te przyczepki. Niestety nie zdążyłam zrobić zdjęcia, jak widoczna była także przyczepa przyczepy, ale zapewniam, że wózków też było pięć i stały tak samo równo poukładane ;)

poniedziałek, 31 maja 2010

Sezon na żaby


W tym roku później niż zwykle rozpoczął się okres godowy żab - a wszystko przez długą zimę. W każdym razie podczas okresu rozrodu większość żab wędruje do zbiorników wodnych pokonując niekiedy znaczne odległości i różne przeszkody - na przykład ruchliwą jezdnię. Tak więc drodzy kierowcy uważajcie, aby nie rozjechać żaby - taka mokra plama może stanowić niebezpieczeństwo poślizgu. A swoją drogą to ciekawe, ile żab ginie rocznie pod kołami samochodów. Dla porównania - szacuje się, że w celach konsumpcyjnych rocznie ginie około miliarda tych płazów.

A nasza żaba ze zdjęcia Tomka chyba przejdzie bezpiecznie przez jezdnię, w takim korku...

Najkrótsza droga


Zdarzyło Wam się jechać tak zwaną najkrótszą drogą? Czasem można naprawdę nieźle zabłądzić. Ale tym razem Grzegorz wybierając opcję "trasa najkrótsza na GPS" trafił na przepiękną drogę - właściwie aleję. I jak widać mało uczęszczaną. Ciekawe, gdzie to jest?

niedziela, 30 maja 2010

Motocykle są wszędzie!


Patrz w lusterka, spójrz dwa razy – to znany chyba wszystkim kierowcom napis z naklejki na szybie samochodu jadącego przed nami. Ale rzeczywiście motocykle są wszędzie. I nie mówię tego tylko z moich drogowych obserwacji, lecz odwołam się do statystyk.

W latach 1998- 2006 roczna ilość rejestracji silnikowych jednośladów w Polsce (motocykle, skutery) zamykała się w przedziale od 80 000 do 87 000 szt. Przełom nastąpił w roku 2007 - 157 700 zarejestrowanych egzemplarzy. Rok później było to już 219 400 szt. aby w 2009 r. nastąpił spadek rejestracji do 16 271 egz. W pierwszym kwartale br. zarejestrowano 18 462 motocykli i skuterów, a liczby za aktualnie trwający kwartał będą dopiero po sezonie na jednoślady.

I niech ten wpis będzie wołaniem o patrzenie w lusterka, a także o wyobraźnię motocyklistów – zdarzyło mi się ostatnio, że motor wyprzedzał mnie z prawej strony – o zgrozo!

A dzisiaj na polskich drogach motor z przyczepką na trasie nad Zegrze.

piątek, 28 maja 2010

Niebieski most


To zdjęcie jest dla mnie po prostu przepiękne. Kolory, linie, zatrzymana w kadrze chwila. Leszku, nie wiem, gdzie i jak udało ci się uchwycić ten moment, ale dziękuję, że mogę to foto umieścić na moim blogu.

A swoją drogą, to ciekawe, jakby je ocenił Tomek – ostatnio u siebie miał zadanie fotograficzne w temacie Linii ;)

P.S. Nie wiem tylko, czy to most, czy wiadukt. Tak więc proszę o sprostowanie, jeżeli się pomyliłam.

czwartek, 27 maja 2010

Szyberdach i drabina



Polak potrafi! Jak przewieźć drabinę samochodem osobowym? Przyjrzyjcie się dobrze zdjęciom. Bo odpowiedź jest prosta – wysunąć ją przez szyberdach! Może na Kaszubach to normalne, bo zdjęcie zostało zrobione pod jednym z marketów budowlanych właśnie w tym regionie. Ciekawe, co jeszcze ludzie przewożą korzystając z odsuwanej części dachu w swoim samochodzie osobowym? Macie jakieś pomysły?

Maszyny drogowe i inne stwory


Czy czasem zdarza Wam się widzieć na drodze takie oto dziwne pojazdy? Ni to samochód, ni to maszyna – nie wiadomo, co to jest. Może Wy wiecie, do czego służy taki pojazd? I co on robi w porannym korku w mieście?
W każdym razie ja mam pełno takich drogowych stworów uwiecznionych na zdjęciach. Tak więc otwieram nową kategorię na blogu – po znakach drogowych czas na maszyny. Nadsyłajcie swoje zdobycze!

Wiśta Wio!


Taką oto, mówiąc kolokwialnie, furę musieliśmy wyprzedzić w ostatni weekend na krętych drogach na Kaszubach. A jechaliśmy na lody z Banina do Żukowa :) A, i muszę jeszcze dodać, że pan woźnica dał nam znak ręką, kiedy możemy go wyprzedzić. Ot, technologia!

wtorek, 18 maja 2010

Zalane południe Polski


Tym razem nic wesołego - dostałam dzisiaj od Ani zdjęcia, które pokazują, co dzieje się w Małopolsce. Nie jest dobrze, a na dodatek ciągle pada. Zdjęcie z Krakowa, z Al. Pokoju, czyli dość intensywnie uczęszczanej ulicy. Na zdjęciu widać torowisko pełne wody - tramwaje tą trasą nie jeżdżą. Ania jechała dziś rano z mężem tą ulicą, która pewnie niedługo po tym została wyłączona z ruchu.



Kolejne foto jest z wczoraj, zrobione w okolicach Koszyc (też województwo małopolskie). Droga jak molo - po dwóch stronach ulicy woda. Pozostaje mieć nadzieję, że deszcze szybko miną, ponieważ ziemia nie jest już w stanie wchłonąć więcej wody.

poniedziałek, 17 maja 2010

Którędy teraz?


Tym zdjęciem otwieram nową kategorię – znaki drogowe. Ten znak pojawił się na Wale Miedzeszyńskim przy okazji Maratonu Warszawskiego we wrześniu 2009 roku. No i co Wy na to? W którą stronę teraz powinnam pojechać?

wtorek, 11 maja 2010

Surrealistycznie


Ciekawe ile godzin trzeba spędzić za kółkiem bez kawy, napoju energetycznego czy postoju i rozprostowania nóg, aby widzieć takie obrazy? Może Grzegorz, autor tego zdjęcia pomoże nam z odpowiedzią ;)

poniedziałek, 10 maja 2010

Po prostu Szczęście!


To foto nadesłał Marcin. Jak napisał, specjalnie zatrzymał się aby zrobić to zdjęcie komórką, podczas swojego majówkowego wyjazdu Kraków-Lublin w dniu 30 kwietnia. Po prostu Szczęście!

sobota, 8 maja 2010

Amerykańskie klimaty


No i proszę, od wczoraj nowy blog a już dostałam foto tematyczne! Tomek przysłał amerykańskie klimaty na trasie do Poznania. Jak się dobrze przyjrzeć, to można zobaczyć śnieg na polach.

piątek, 7 maja 2010

Przenieśmy się w czasie


Nie wiem, jak Wam, ale mi ten obrazek kojarzy się z jakimś filmem z początku lat 20-tych zeszłego stulecia. A de facto zdjęcie zostało zrobione na Kubie w styczniu 2008 roku. Pewnie jeszcze nie jedno zdjęcie z tej podróży będziecie mogli zobaczyć. A jak chcecie przenieść się w czasie, to polecam kubańskie klimaty.

YTONG jedzie!


Z oczywistych dla mnie przyczyn aż przyjemnie jest jechać za takim ładunkiem :) I co z tego, że trudno to to wyprzedzić?

Syrenka na lawecie


Pewnie sama też by dała radę pojechać, ale po co się męczyć? Zresztą na lawecie wygodniej.

W drogę!

No właśnie, ruszam z nowym blogiem. Przemierzając raz w tygodniu trasę Warszawa-Gdańsk-Warszawa można zarejestrować ciekawe zjawiska, i to nie tylko pogodowe. Sukcesem jest zdążyć je uchwycić w obiektywie aparatu czy komórki. I właśnie taki cel sobie stawiam - dokumentować polskie drogi. Tym bardziej, że moja karta w komórce jest już zapisana różnymi zdjęciami. Czas je opublikować!

Zdjęcia na blogu będą nieprecyzyjne, czasem źle wykadrowane, czasem nieostre i poruszone - nic dziwnego, przecież ja prowadzę auto, a przy okazji zatrzymuję daną chwilę w cyfrowej pamięci. Będę wybierać te najciekawsze ujęcia, najbardziej zaskakujące pojazdy czy ładunki, jakie ludzie przewożą.

Wy też możecie podsyłać mi swoje drogowe kadry. Serdecznie zapraszam na wspólną podróż po polskich drogach! A może uda nam się gdzieś wyjechać za granicę i przywieźć stamtąd drogowe ciekawostki? Czekam na Wasze propozycje! Ruszajmy! W drogę już czas!