A może by tak zrobić tour-de-optymizm? Ja do odwiedzenia znam Radość, Szczęście i Przygoda :DA dla pesymistów proponuję wycieczkę krakowskimi ulicami: Poniedziałkowy Dół, lub Kupa :D
Eee tam pesymiści, ja jadę do Wesołej - nawet na rowerze, bo mam niedaleko ;)
A może by tak zrobić tour-de-optymizm? Ja do odwiedzenia znam Radość, Szczęście i Przygoda :D
OdpowiedzUsuńA dla pesymistów proponuję wycieczkę krakowskimi ulicami: Poniedziałkowy Dół, lub Kupa :D
Eee tam pesymiści, ja jadę do Wesołej - nawet na rowerze, bo mam niedaleko ;)
OdpowiedzUsuń