
Wracając z długiego weekendu z Gdańska nie da się jechać krajową drogą numer 7. Dlatego ćwiczymy wszelkie możliwe objazdy. I właśnie na takiej bocznej drodze gdzieś na wysokości Ciechanowa trafiła nam się wyjeżdżająca fura z… sianem. Czyżby pierwsze sianokosy? A jak się dobrze przyjrzycie, to zauważycie, że na samej górze na sianie siedzi człowiek. I patrzy prosto na nas.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz