Gdzieś na trasie Gdańsk-Hel miałam okazję minąć ten oto jacht. Ach, chciałoby się popływać, chociaż zapewne przy tej pogodzie na polskich jeziorach jest nie mniejszy tłok niż na krajowej siódemce. A już na pewno na śluzach się dzieje, oj dzieje. A to zdjęcie przyporządkowuję do kategorii pt. Co przewozimy po polskich drogach.I jeszcze jedno spostrzeżenie - normalnie po wakacyjnych weekendach padają tragiczne statystyki wypadków na naszych drogach. Jednak od początku wakacji królują statystyki dotyczące wypadków,śmiertelnych, ale na wodzie. Ja apeluję - i na drogach i na wodzie uważajmy. Cieszmy się życiem!
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz