Wydawałoby się, że to jakaś wyprzedaż, no bo skąd w jednym miejscu aż tyle tablic? To efekt tego, co dzieje się na polskich drogach, a dokładnie na warszawskim Wawrze. Po wtorkowej burzy jak zwykle Trakt Lubelski był przejezdny tylko przez amfibie – nawet autobus nabrał wody drzwiami. Mieszkańcy już wiedzą, że ogromne jezioro na skrzyżowaniu przy cmentarzu należy objeżdżać po chodniku i trawniku tuż pod ogrodzeniem przylegającej posesji. Inaczej zatopienie auta murowane. A już na pewno będzie zgubiona rejestracja. I dopiero po południu, jak deszczowa woda zostanie wypompowana można zacząć szukać swojej rejestracji. W środę wisiało ich na płocie ponad 26 – wiem, bo taksówkarz który mnie wiózł rano na dworzec PKP zgubił swoją rejestrację, a odwożąc mnie po południu z dworca do domu odszukał zgubę wśród kilkudziesięciu innych. Jak podjechaliśmy na miejsce na rowerach, to zostało ich już „tylko” dwadzieścia. Kilka z nich wisi jeszcze dzisiaj. Niezła wystawka :)
czwartek, 26 sierpnia 2010
Do wyboru do koloru
Wydawałoby się, że to jakaś wyprzedaż, no bo skąd w jednym miejscu aż tyle tablic? To efekt tego, co dzieje się na polskich drogach, a dokładnie na warszawskim Wawrze. Po wtorkowej burzy jak zwykle Trakt Lubelski był przejezdny tylko przez amfibie – nawet autobus nabrał wody drzwiami. Mieszkańcy już wiedzą, że ogromne jezioro na skrzyżowaniu przy cmentarzu należy objeżdżać po chodniku i trawniku tuż pod ogrodzeniem przylegającej posesji. Inaczej zatopienie auta murowane. A już na pewno będzie zgubiona rejestracja. I dopiero po południu, jak deszczowa woda zostanie wypompowana można zacząć szukać swojej rejestracji. W środę wisiało ich na płocie ponad 26 – wiem, bo taksówkarz który mnie wiózł rano na dworzec PKP zgubił swoją rejestrację, a odwożąc mnie po południu z dworca do domu odszukał zgubę wśród kilkudziesięciu innych. Jak podjechaliśmy na miejsce na rowerach, to zostało ich już „tylko” dwadzieścia. Kilka z nich wisi jeszcze dzisiaj. Niezła wystawka :)
sobota, 7 sierpnia 2010
Buduje się, buduje...

O czym świadczą nie tylko wyniki polskiego sektora budowlanego, ale również mijane na krajowych drogach auta. Dzisiaj transport cieplusieńkich bloczków YTONG do budowy domu, a także gruszka - zapewne z betonem na fundamenty. Niech się mury pną do góry!P.S. A o więcej zdjęć gruszek, i to nie tylko mojego autorstwa zobaczycie tutaj!
poniedziałek, 2 sierpnia 2010
Mini po holendersku
Subskrybuj:
Posty (Atom)
